' Artex - Początek kredytów studenckich - www.artex.com.pl
 

Początek kredytów studenckich

 

    Za początek wprowadzania kredytów studenckich w Polsce uznaje się rok 1998. Ich powstanie związane było z próbą ułatwienia dostępu do szkolnictwa wyższego. Kredyt ten udzielany jest przez bank a do oprocentowania "dokłada się" państwo.

 

 

To właśnie niskie oprocentowanie skłania większość studentów do skorzystania z tej opcji kredytowej. Początkowo podejścia były skrajnie różne. Wielkiemu zachwytowi towarzyszyły liczne obawy związane z zadłużeniem się w bankach komercyjnych oraz wysokim bezrobociem. Częstym problemem widzianym we wczesnych latach funkcjonowania kredytów studenckich była wysokość otrzymywanych pieniędzy. Kwoty które oferują banki rzadko starczają na całkowite utrzymanie studenta. Zazwyczaj pozwalają na opłacanie mieszkania czy też akademika oraz dojazdów na uczelnie. Wysokość kredytu studenckiego zależała zawsze od statusu majątkowego studenta (chociaż przede wszystkim bierze się pod uwagę zamożność jego rodziny) oraz w nieco mniejszym stopniu od zapotrzebowania na gotówkę (np. odległość od uczelni czy ceny mieszkań lub akademików w danych miastach).

 

Raty które uczeń otrzymuje wypłacane są przez dziesięć miesięcy w roku. Ich wysokość jest wyznaczana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Należy oczywiście pamiętać, że kredyt studencki spłaca się najpóźniej dwa lata po zakończeniu edukacji. To bardzo ważne, gdyż daje odpowiednio dużą ilość czasu na znalezienie pracy a sama rata kredytu jest na tyle niska, by nie obciążała budżetu młodej osoby. Mimo, iż kredyt studencki funkcjonuje już 12 lat to pierwsza fala spłat nastąpiła stosunkowo nie dawno gdyż większość żaków zdecydowała się na kredyt na okres sześciu lat i po tym okresie ta forma dofinansowania studentów uznawana jest za wielki sukces który umożliwił nawet osobom z biedniejszych rodzin na bezproblemowe poświęcenie się edukacji oraz ukończenie studiów wyższych bez konieczności poświęcania się pracy. Dziś kredyt studencki można wziąć w aż dziewięciu komercyjnych bankach co daje nam sporą konkurencję korzystną dla konsumenta.